Marzec 15, 2010

(Iz 65,17-21)

(Ps 30,2.4-6.11-13)

(Ps 130,5.7)

(J 4,43-54)

Jezus wyszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający. Jezus rzekł do niego: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie. Powiedział do Niego urzędnik królewski: Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko. Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: Syn twój żyje. I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

Komentarz

„Albowiem oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość.”

Tak długo oczekiwana radość. Czytając te słowa ma się jedno pragnienie – ucałować krzyż przez który się przeszło aby dotrzeć do miejsca które Bóg obiecał tym którzy Go miłują. Można odnieść to do drogi życiowej ale także do powrotu do domu Ojca po roztrwonieniu majątku…

„Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.”

Umysł mój i serce moje nie są zdolne wyrazić wdzięczności za to co uczyniłeś.

Cóż mam uczynić aby Ci się odwdzięczyć za Twoją dobroć?

„Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana i pamiętajcie o Jego świętości.”

Jedyną ofiarą którą mogę uczynić to złożyć samego siebie w twe Ojcowskie dłonie.

„Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament; Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.”

„Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego.”

Wielu dzisiaj nawet nie próbuje słuchać słów Jezusa, słów które leczą wszelkie choroby. Tyle wieków Kościół wzywa do nawrócenia, daje świadectwa, mówi o cudach a człowiek i tak sobie z tego nic nie robi. Ale kiedy zaczyna się coś niedobrego dziać w życiu człowieka, gdzie już wszystko zawodzi wtedy idzie i prosi. Jak trwoga to do Boga lecz nikogo nie odrzucasz. Każdego przyjmujesz.

„Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie.”

Tak Panie, tacy jesteśmy, dopóki nie zobaczymy nie uwierzymy …

Faryzeusze

Marzec 5, 2010

(Iz 1, 10.16-20)

(Ps 50,8-9.16bc-17.21.23)

(Ez 18,31)

(Mt 23,1-12)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

Komentarz

„Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory!”

Obudź się ludu „wyzwolony”!

„Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!”

Zacznij zabiegać o sprawiedliwość!

„Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna. Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli się zatniecie w oporze, miecz was wytępi. Albowiem usta Pańskie [to] wyrzekły.”

Zatwardziałe serce twoje niech się otworzy na Boga bo jeśli się zatniesz w oporze miecz cię wytępi!

„A do grzesznika Bóg mówi: “Czemu wyliczasz moje przykazania i masz na ustach moje przymierze ty, co nienawidzisz karności i moje słowa rzuciłeś za siebie? Ty widząc złodzieja, razem z nim biegniesz i trzymasz z cudzołożnikami. W złym celu otwierasz usta, a język twój knuje podstępy. Zasiadłszy, przemawiasz przeciw swemu bratu, znieważasz syna swojej matki.”

Dlaczego świat dzisiejszy odrzuca Boga?

„Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.”

Dlaczego ukrzyżowali Jezusa i dlaczego krzyżują i odrzucają Go dziś?

Dlaczego tak bardzo niektórym przeszkadza Krzyż na ścianie?

Dlaczego faryzeusze i uczeni w Piśmie Go tak bardzo nienawidzili?

Demaskował ich fałszywość, dwulicowość, pokazywał im kim są naprawdę!

Jezus był Mistrzem i jest Mistrzem Prawdy! On sam jest Prawdą!

„Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.”

Ilu jest dzisiaj takich którzy dążą do sukcesu za wszelką cenę?

Kosztem własnego zdrowia, rodziny, krzywdy innych ludzi! Po trupach do celu!

A gdzie człowiek, gdzie wspólne dobro?

„Ty to czynisz, a Ja mam milczeć? Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie? Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy. Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, bym nie porwał, a nie byłoby komu zbawić.”

Faryzeusze naciskali lud i wymagali od niego rzeczy których sami spełniać nie zamierzali i nie potrafili. Byli pozerami! Na pokaz byli ludźmi modlitwy, ludźmi kochającymi Boga, drugiego człowieka, sprawiali wrażenie ludzi doskonałych! Chodziło im tylko o zewnętrzny obraz samego siebie, istna pycha i narcyzm! Ja jestem wielki, ja jestem kimś, to mi się należy szacunek!

Czy dzisiaj nie ma podobnego obrazu?

Ludzie chcą być piękni, idealni, bogaci, chcą być w centrum uwagi, pragną być podziwiani, czego to oni nie dokonali i jacy oni wspaniali nie są! A człowiek biedny to istna pogarda, nic nie znaczący niepotrzebnie żyjący, nadający się tylko do klaskania! Pięknie się uśmiechają w telewizji, używają pięknych słów, są pięknie ubrani a w sercu?

„Po owocach ich poznacie”

„Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się
poniża, będzie wywyższony.”

Bóg nie ma względu na osobę a jeśli chcesz być wielki bądź sługą!

Tam gdzie jesteś, tam gdzie żyjesz, tam gdzie Bóg Cię posłał! Bądź posłuszny, miłosierny, sprawiedliwy, pomagaj innym, dziel się sobą!

„Więcej jest szczęścia w dawaniu aniżeli w braniu.”

„Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, które popełnialiście przeciwko Mnie, i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha. Dlaczego mielibyście umrzeć, domu Izraela?”

Bądźcie miłosierni

Marzec 1, 2010

(Dn 9,4b-10)

(Ps 79,8-9.11.13)

(Am 5,14)

(Łk 6,36-38)
Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

Komentarz

„O Panie mój, Boże wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju.”

Sumienia nasze Ojcze są pełne brudu. Zakopaliśmy się tak głęboko że już nie wiemy co jest dobre a co złe. Zapomnieliśmy kim jesteśmy i po co żyjemy. Jesteśmy „wolnymi” niewolnikami.  Jesteśmy ślepcami, jesteśmy głusi, jesteśmy niemowami. Jak patrzymy to z pogardą, jak mówimy to z potępieniem, jak słuchamy to z myślą o tym aby górować!

Czy dzisiaj ktokolwiek jeszcze żyję według Twoich przykazań?

„Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju.”

Jak wszyscy rzewnie płakaliśmy kiedy odchodził do Twego domu Ojciec Święty Jan Paweł II ale czy dzisiaj nasz naród rozważa słowa tego proroka którego nam dałeś?

Jak dzisiaj wygląda Polska która tak wspólnie płakała jeszcze parę lat temu?

„Zanim stąd odejdę, proszę was… – abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, – abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy. Proszę was: – abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, – abyście od Niego nigdy nie odstąpili, – abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On “wyzwala” człowieka, – abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest “największa”, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.”

„Nie czyń nam, Panie, według naszych grzechów.”

„Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane.”

Czy mowa ta jest sprawiedliwa?

„Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.”

Dla Boga wszyscy są równi

„Bóg nie ma względu na osoby.”

Sprawiedliwość

Luty 27, 2010

(Ez 18,21-28)

(Ps 130,1-8)

(Ez 33,11)

(Mt 5,20-26)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.

Komentarz

„Czyż tak bardzo mi zależy na śmierci występnego -wyrocznia Pana Boga – a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył?”

Czy dzisiaj nie myślimy właśnie na odwrót?

Czy nie myślimy że Bóg to zagrożenie dla naszej wolności?

Bóg który pragnie zniewolenia człowieka?

Wreszcie o jakiej śmierci mowa?

Są dwa rodzaje śmierci. Pierwsza fizyczna, każdy przejdzie przez nią bez wyjątku, druga duchowa do której zmierza dzisiaj wielu pomimo że fizycznie żyją.

„Wy mówicie: Sposób postępowania Pana nie jest słuszny. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?”

„Powiedz im: Na moje życie! – wyrocznia Pana Boga. Ja nie pragnę śmierci występnego, ale jedynie tego, aby występny zawrócił ze swej drogi i żył. Zawróćcie, zawróćcie z waszych złych dróg! Czemuż to chcecie zginąć, domu Izraela?”

Czy rzeczywiście Bóg pragnie zniewolenia człowieka?

O czym mówi Chrystus?

„Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.”

Kim jest przeciwnik z którym mam się pogodzić?

Jeżeli człowiek się nie nawróci, jeżeli nie zacznie oczyszczać serca z grzechu ten grzech może być dla niego drugą śmiercią za życia. Żal i zgorzknienie, samopotępienie i wyrzuty sumienia mogą doprowadzić człowieka do więzienia, do śmierci duchowej.

Pogódź się ze swoją ułomnością, uznaj że jesteś grzesznym i słabym człowiekiem. Pogódź się że nie zawsze musi Ci wszystko wychodzić, pogódź się ze swoją przeszłością.

Dlaczego ślepo idziesz na śmierć pyta Bóg?

„Byli twardego karku i uwzięli się, by wrócić do niewoli swej w Egipcie.”

Samopotępienie, niewiara we własną wartość, poniżanie siebie, przesadzona krytyka to skutek grzechu w którym żyjemy, to więzienie na własne życzenie, dusimy się własnymi rękoma!

„Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.”

Chrystus wie co mówi!

Grzech prowadzi do niewoli, do wiezienia, do śmierci … Lecz

„U Pana jest bowiem łaska, u Niego obfite odkupienie. On odkupi Izraela ze wszystkich jego grzechów.”

Cóż mamy czynić?

„Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.”

Sprawiedliwość to prawo Miłości. To miłość Boga i drugiego człowieka to miłość samego siebie!Zostań swoim przyjacielem “jak siebie samego” mówi Chrystus. Pokochaj siebie z wadami, ułomnościami ale także i talentami jakimi obdarował cię Bóg w taki sposób w jaki On cię kocha. To droga do wolności, to wyjście z więzienia.Dzisiaj jest wielki pęd w nie wiadomo jakim kierunku i po co?Komu to służy? Walcz, zdobywaj a jak nie dajesz rady jesteś nikim, nic nie znaczysz, jesteś do niczego ale pytanie : kto tak mówi?

Bóg kocha słabego, kocha biednego, kocha sierotę i wdowę a więc tych “nieekonomicznych” dla “świata”.

“Słyszeliście że powiedziano przodkom; Nie zabijaj;a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.”

Zabić nie tylko czynem, zabić można słowem, myślą. Zabić możesz nie tylko drugiego ale właśnie dzisiaj Chrystus uczy abyś czasem nie zabił samego siebie, swoich marzeń, pragnień, swojego serca!

“Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli…”

“Co mam czynić?”

Bądź bardziej!

„Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.”

Wybierajmy życie!

Proście

Luty 25, 2010

(Est [Wlg] 14,1.3-5,12-14)

(Ps 138,1-3.7-8)

(Ps 51,12a.14a)

(Mt 7,7-12)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Proście, a będzie wam dane; szukajcie,a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi,otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega
Prawo i Prorocy.

Komentarz:

„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.”

Czyż nie są to piękne słowa miłości Chrystusa do człowieka? Czy jest coś złego w Jego słowach? Agresja? Nienawiść? Pogarda? Odrzucenie? Potępienie?

„Ja słyszałam od młodości mojej w pokoleniu moim w ojczyźnie, że Ty, Panie, wybrałeś Izraela ze wszystkich narodów i ojców naszych ze wszystkich przodków ich na wieczystą posiadłość i uczyniłeś im tak wiele rzeczy
według obietnicy.”

Dzisiaj często pogardza się osobami starszymi, jakaż to niewdzięczność. A jakże często te „mohery” jak się pogardliwie określa ludzi starszych uczyły nas modlitwy, jakże często prowadziły nas do Kościoła, jakże często prosiły Boga o pomoc kiedy my bawiliśmy się w zapomniane idąc na zatracenie? Prosili i otrzymali bo Jego Miłosierdzie trwa na wieki.

„O ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą”

Czy masz problemy które Cie przerastają?

„Po ludzku” wydają się nie możliwe do rozwiązania?

Nie potrafisz sobie z czymś poradzić?

Nie mów Bogu jak wielki masz problem, powiedz problemowi jak wielkiego masz Boga, „Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.”

„Gdy chodzę wśród utrapienia, Ty zapewniasz mi życie, wbrew gniewowi mych wrogów; wyciągasz swą rękę, Twoja prawica mnie wybawia.”

„Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom”  mówi Jezus. Pewnym jest to że Bóg jest Dobry. Tylko On jest Dobry! Więc skoro spotyka nas niezrozumiałe cierpienie, to skoro On jest dobry to czy to cierpienie jest dobre czy złe? Czy jest karą czy darem? Myślę, że wszystko to co nas spotyka jest dobre, jest to dobro którego w danej chwili przeważnie nie rozumiemy, ale z czasem widzimy, że Bóg wiedział co robi!

„Wybawia mnie Twoja prawica. Pan za mnie wszystkiego dokona.”

„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!”

Czy jesteśmy świadomi tego, że gdy widząc grzech który nas razi i przeszkadza w innym człowieku, nie popełniamy z czasem dokładnie tego samego?

„Tak bowiem mówi Wysoki i Wzniosły, którego stolica jest wieczna, a imię “Święty”: Zamieszkuję miejsce wzniesione i święte, lecz jestem z człowiekiem skruszonym i pokornym, aby ożywić ducha pokornych i tchnąć życie w serca skruszone.”

„Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, bo usłyszałeś słowa ust moich.”

Plemię przewrotne

Luty 25, 2010

(Jon 3,1-10)

(Ps 51,3-4.12-13.18-19)

(Jl 2,13)

(Łk 11,29-32)
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

Komentarz:

„Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam”

Historia lubi się powtarzać. Iluż to proroków Bóg wysłał już temu plemieniu przewrotnemu? Dzisiejszy świat przypomina Niniwę a nawet wygląda o wiele gorzej!W niedalekiej przyszłości będzie wyniesienie męczennika naszych czasów ks. Jerzego Popiełuszki świętego kapłana którego zamordowano w sposób bestialski, zamordowali go „gorzej” jeśli można tak w ogóle napisać niż zwierzę. Zwierzakowi przykłada się pistolet do głowy i pociąga za spust. Ks Jerzego skatowano … „Brutalnie bity. Związany w ten sposób, aby przy jakimkolwiek ruchu pętla zaciskała się na szyi. Gdy zabójcy wrzucali ciało ks. Jerzego do Wisły, do nóg przywiązali worek wypełniony kamieniami o wadze 11 kg. Twarz ks.  Popiełuszki była tak zmasakrowana tak, że trudno było Go rozpoznać. Relacja ks. Grzegorza Kalwarczyka odtwarza przerażające szczegóły. Między innymi ks. Kalwarczyk przytacza fragment wypowiedzi lekarza: “Stwierdził, że w swojej praktyce lekarskiej nigdy nie dokonywał sekcji zwłok, które wewnętrznie byłyby tak uszkodzone, jak było to w przypadku wnętrza ciała Księdza Jerzego”…

Trudno mi przychodzi powiedzieć „Nawróćcie się do Boga waszego” ludziom którzy tak czynią, serce krwawi na myśl o tym czynie i woła o pomstę do nieba… Ale warto sobie zadać pytanie:

Jakimi oczyma patrzę na świat?

Wzrokiem Jonasza?

Czy wzrokiem Boga, który pragnie położyć kres tych nieprawości i naprawić człowieka?

„Zło dobrem zwyciężaj” uczył ksiądz Jerzy ale nie tylko. On tak żył! Więc żyjmy tak jak nas uczył!

„Jeżeli twierdzimy, że nie dopuściliśmy się żadnego grzechu, to czynimy Go kłamcą i nie ma w nas nic z Jego nauki.”

Chodź często unosimy się na innych gniewem czy pychą mówiąc im jak mają żyć, to może lepiej spojrzeć we własne serce?

Czy może nie jesteśmy Jonaszami którzy mówią Panie zobacz na tych grzeszników. Dlaczego milczysz? Zgładź ich!

Czy potępiając innych i wymawiając im ich grzechy, pamiętamy o tym, że i my jesteśmy grzesznikami?

Czego jest w nas więcej : pragnienia kary dla świata czy też pragnienia jego naprawy?

„Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.”

I ulitował się Bóg…

„Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie”

Ale czy dzisiejszy świat słucha Tego który pragnie zbawić człowieka? Tego który jest miłosierny i nieskory do gniewu jeśli tylko człowiek przyjdzie i powie : „ Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej”. Wreszcie tego który uczyni życie szczęśliwym? Bo czego dzisiaj człowiek szuka tak naprawdę w świecie? Goni za sławą, za bogactwem, za przyjemnością, za sukcesem… A dlaczego? Odpowiedź jest prosta – bo szuka szczęścia którego w tej ułudzie nie znajduje!

„Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia” mówi Chrystus!

Znak został nam dany!

Modlitwa

Luty 23, 2010

(Iz 55,10-11)

(Ps 34,4-7.16-19)

(Mt 4,4b)

(Mt 6,7-15)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.

Komentarz

„Tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.”

Słowa Boga, żywe słowo które przemienia, które uzdrawia, posila, daje życie, nowe życie. Słowo użyźnia jak deszcz wysuszoną ziemię, nawadnia i daje upragniony plon który wzrasta w swoim czasie, według planu samego Boga który poprzez słowo daje misję do wypełnienia.

Słowo z ust samego Boga poucza prostaczka, daje siłę i moc do przemiany własnego życia, odcina to co niepotrzebne…

„wszechmocne Twe słowo z nieba, z królewskiej stolicy, jak miecz ostry niosąc Twój nieodwołalny rozkaz, jak srogi wojownik runęło pośrodku zatraconej ziemi.”

Słowo które jest natchnione Duchem Świętym, które niesie pociechę, nadzieję które buduje ducha ludzkiego…

„A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi.”

Słowo Boga uzdalnia człowieka do modlitwy , czytanie słowa już samo w sobie jest modlitwą, jest dialogiem z Bogiem gdyż modląc się do Niego przedstawiamy siebie, swoje myśli, pragnienia natomiast czytając Pismo słuchamy co Bóg mówi do nas, słuchamy Jego myśli, Jego pragnień względem nas.

„Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!”

Dzisiaj wielu ludzi nie wie jak się modlić, nie wie co mówić, czy się modlić: “formułkami” czy też spontanicznie? Modlitwa Pańska to tylko „formułka” czy może coś więcej? To modlitwa samego Chrystusa który daje wzór.

Chrystus mówi :”Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!”

Z drugiej strony mamy nie ustawać w modlitwie…

Jak to pogodzić?

„Jakoś modlitwy nie zależy od ilości słów, formuł wypowiedzianych, lecz od tego, co dokonuje się w sercu. Jakie pragnienia kieruję do Jezusa, jakie jest moje zasłuchanie w Jego słowo? Bóg uczy mnie, a ja jestem uczniem. Uczeń, gdy słucha i wypełnia słowo Nauczyciela, modli się. Modlić się nieustannie to żyć duchem słowa, to pragnąć tego, co jest pragnieniem Jezusa, a zostało przeze mnie na modlitwie poznane, usłyszane, umiłowane.”

„Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach.”

Skała

Luty 22, 2010

(1 P 5,1-4)

(Ps 23,1-6)

(Mt 16,18)

(Mt 16,13-19)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Komentarz

„Paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada”

„Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”  które są spragnione miłości ponieważ mają „wszystko” ale głód odczuwają bo „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. A słów tych pragnienie ogromne w sercu człowieka współczesnego, które ciągle pragnie, szaleje jak dzikie ale same tak naprawdę nie wie czego szuka. Łapie się wszystkiego ale nic nie daje mu sytości, pełni szczęścia. „Niespokojne jest serce ludzkie, dopóki nie spocznie w Bogu” mówi św. Augustyn

Chrystus w dzisiejszej Ewangelii pyta się nas wszystkich:

„Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”

Za kogo świat dzisiejszy uważa Chrystusa?

Kim On tak naprawdę jest w dzisiejszym świecie?

W jaki sposób człowiek współczesny myśli o Chrystusie?

Jaki ma obraz Jezusa?

Jaki obraz Chrystusa przedstawia świat współczesny?

„A wy za kogo Mnie uważacie?”

A wy chrześcijanie za kogo mnie uważacie?

Kim dla was jestem?

Czy żyjecie pełnią życia do jakiej was zapraszam?

Czy wierzycie że mogę uczynić wasze życie pięknym?

„Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”

Syn Boga żywego! Żywego! Żyjącego!

Święty, Święty, Święty.

„Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie”

Tak Panie! Szczęśliwe me serce które spoczęło w Tobie! Serce pęka mi ze szczęścia jakim mnie obdarzyłeś! Pragnę śpiewać Ci na wieki :

„Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoją chwałę.”

„Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”

Kościołem jesteśmy także i my, nasze serca, nasze świątynie które trzeba zbudować poprzez oddanie je Bogu aby stały się skała schronienia, bezpieczeństwa, oparcia, pomocy i wskazówki dla innych w celu poszerzania Królestwa Bożego. Skała – daje schronienie gdy na zewnątrz szaleją burze, skała jest twarda, mocna, nie do ruszenia w swoich podstawach i taką skała Bóg pragnie uczynić każdego z nas. Człowieka odważnego, mężnego, silnego, znającego swoją wartość, człowieka wiedzącego kim jest. Mamy być skałą jak Piotr który nawet wyparł się Jezusa trzy razy, był kruchy, słaby, był zwyczajnym człowiekiem, rybakiem, a więc można powiedzieć dzisiaj „prostakiem”, człowiekiem bez wykształcenia, bez majątku, bez szczególnych uzdolnień, ale jakże umiłowanym przez Chrystusa!

Chrystus nie patrzy na to czy jesteś przystojny, zdrowy, bogaty, wykształcony jak dzisiaj często mierzy się wartość człowieka. Kocha cię dokładnie takim jakim jesteś dzisiaj, w tej chwili! To “człowiek patrzy na to, co jest przed jego oczyma, a Bóg patrzy na serce“.

„Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie.”

Masz w sercu wpisane życie w radości, w szczęściu, serce wypełnione talentami, darami, charyzmatami, które zostały Ci powierzone i dane ale jednocześnie zadane! Musimy je odkryć bo to one uczynią nas naprawdę szczęśliwymi ale tylko z Bogiem prawdziwą Opoką jesteśmy w stanie to zrobić.

„Wszak mówi Pismo: żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają”

„Tyś moją ucieczką i twierdzą Boże mój, któremu ufam”.

Post

Luty 19, 2010

(Iz 58,1-9)
To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój
jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego
grzechy! Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jak naród,
który kocha sprawiedliwości nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o
sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: Czemu pościliśmy, a Ty nie
wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Otóż w dzień
waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych
robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą
pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz
na wysokości. Czyż to jest post, jaki Ja uznaję, dzień, w którym się
człowiek umartwia? Czy zwieszanie głowy jak sitowie i użycie woru z
popiołem za posłanie – czyż to nazwiesz postem i dniem miłym Panu? Czyż
nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać
więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać;
dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego,
którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy
twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie.
Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za
tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: Oto
jestem!

(Ps 51,3-6.18-19)
Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość swoją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

(Am 5,14)
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli, a Pan Bóg będzie z wami.

(Mt 9,14-15)
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana
i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie
poszczą? 15 Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan
młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a
wtedy będą pościć.

Komentarz

„To mówi Pan Bóg: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój
jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego
grzechy!”

Dzisiejszy świat potrzebuje postu! Przemiany! Za grzechy samowoli !!! Aborcja, eutanazja, homoseksualizm, morderstwa, wojny, kłamstwo, manipulacja, niesprawiedliwość społeczna, ubóstwienie pieniądza, żądza ciała, bożek seksu, prześladowania ze względu na wiarę…

„Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych
robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą
pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.”

„Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego.”

„Miejcie w nienawiści zło, a miłujcie dobro!”

Wszyscy potrzebujemy postu, odnowy, przemiany!

„Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie
poszczą?”

Czyż dzisiaj jest mało takich którzy chodzą i mówią że poszczą, że czynią wszystko dla dobra ludzi? Pokazują się pięknie wystrojeni w blasku fleszów, w ekranach telewizorów mówiąc o wolności, równości, o tolerancji w imię „dobra” dla wszystkich ?W imię „miłości, równości i wolności”?

Czym jest ten post o którym mowa?

Post to przede wszystkim zmiana postawy, przemiana serca, odnowa ducha aby zacząć życie w prawdzie. To czas pokuty, czas na refleksję, żalu za grzechy, czas na poprawę. Post jest pojęciem o wiele szerszym i bogatszym niż ten zewnętrzny tylko, jest nim każde zaparcie się siebie, każde sprzeciwienie się namiętności zwłaszcza tej silnej która nas czyni słabymi.

„Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków.”

Co mam zrobić?

Zacznij od siebie! Spójrz najpierw na swego Stwórcę, a potem w swoje serce aby odnowić poranioną i zabrudzoną duszę! Post ma dwa wymiary: po pierwsze powrót do Kościoła, do Źródła życia, po drugie miłosierdzie względem bliźniego. „Kto z nas nie był zaproszony na wesele, święto nowo zaślubionych i ich gości? Święto pełne radości i optymizmu, przeżywanych przy suto zastawionych stołach?”

A więc :

„Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?”

Niezrozumiałe były by łzy rozpaczy na ślubie.

„Tak mówi Pan do domu Izraela: Szukajcie Mnie, a żyć będziecie.”

Wybierajcie więc życie

Luty 18, 2010

(Pwt 30,15-20)
Mojżesz przemówił do ludu: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście,
śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i
chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i
mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz
posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i
będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj,
że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie
posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo
i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i
przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo,
miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest
twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł
dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

(Ps 1,1-4.6)
Błogosławiony, kto zaufał Panu

Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie,
liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.

(Mt 4,17)
Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo niebieskie.

(Łk 9,22-25)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć:
będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie;
będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do
wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie,
niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce
zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten
je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a
siebie zatraci lub szkodę poniesie?

Komentarz

Człowiek został obdarowany przez Boga wolną wolą. To dar miłości od samego Stwórcy.

„Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście.”

Dwie drogi. Mamy wybór to fakt, ale jak to jest z tym wyborem w naszym życiu?  Czy dobrze wybieramy? „Beze mnie nic nie możecie uczynić” mówi Jezus. Ale co to oznacza? Przecież są ludzie którzy żyją bez Boga i w jakiś sposób sobie „radzą bez Niego”. „„Nic” to znaczy nic prawdziwego, nic ,co miałoby wartość w oczach Boga, nic, co mogłoby przetrwać na wieczność.” Otrzymaliśmy wolność wyboru. Ale jak dzisiaj korzystamy z tej wolności? Czy aby ta wolność nie przerodziła się w samowolę która jest prawdziwą udręką i śmiercią nie tylko ducha?

„Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?” pyta Chrystus! Można spytać dalej ,co ma większą wartość od życia?

” Jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie” mówi Bóg i dodaje ustami Psalmisty „a droga występnych zaginie.” Mocne słowa! „Twoje słowa Panie są prawdą”

Są dwie strony medalu.

„Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił”

Pójście za Jezusem oznacza życie i to w obfitości. Pójście za Jezusem to pójście drogą miłości. Bóg nakazuje iść człowiekowi drogą która jako jedyna może go uczynić szczęśliwym , równocześnie daje do zrozumienia że troszczy się o naszą przyszłość, nasze zbawienie, nasze życie.

„Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.”

Droga ta jako jedyna jest spełnieniem, jako jedyna owocuje życiem i szczęściem nie tylko tu na ziemi ale i w niebie. Stracić swoje życie z powodu Chrystusa to oddać Mu aby nim pokierował.

„Błogosławiony, kto zaufał Panu… On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie, liście jego nie więdną, a wszystko, co czyni, jest udane.”

Jakaż piękna obietnica! Wydawać piękne owoce jak drzewo i to nie tylko za życia ale i po śmierci…

„Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!” Bóg kocha człowieka! Jeśli chcesz możesz iść za Mną mówi Jezus. Ale musisz zaprzeć się samego siebie, musisz wyrzec się swojego sposobu myślenia, dotychczasowego często bardzo przeciętnego sposobu życia, musisz przylgnąć do Prawdy. Ta przemiana niesie ze sobą krzyż, a więc cierpienie, ale to zdrowe cierpienie, cierpienie oczyszczające, bóle rodzenia się nowego człowieka , krzyż który prowadzi do normalności, do doskonałości , do przemiany ponad wszelkie nasze wyobrażenie i w końcu do świętości ale także i krzyż który jest znakiem sprzeciwu. Dzisiaj wiele mówi się o łatwym życiu. Wiele jest koncepcji na szczęście, na bogactwo, na sukces, na długie i szczęśliwe życie w zdrowiu i luksusach tego świata. Chrystus nigdy nie obiecywał łatwego i lekkiego życia, nigdy nie mówił „że idąc za Nim będziemy mieli złote runo na ziemi, nie stwarzał sztucznych argumentów” i dlatego jest tak pociągający bo jako jedyny nie kłamie, mówi czystą, krystaliczną prawdę i jeśli mówi prawdę o cierpieniu to tak samo mówi prawdę o szczęściu wiecznym bo ten krzyż, „ta droga ma swój urok i swoje piękno. Ewangelia to jest droga pięknego życia człowieka albo też trudnego piękna życia ludzkiego. Życzę wam właśnie tego trudnego piękna życia ludzkiego bo jesteście piękni” JP2

„Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi.”


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.